Stosowanie przepisów o dochodach ze źródeł nieujawnionych lub nieznajdujących pokrycia źródłach ujawnionych cechuje brak refleksji i rutyna.
Trafność tezy jak wyżej potwierdza krótki przegląd orzecznictwa, przy czym wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 sierpnia 2010 roku (sygn. II FSK 553/09) jest wzorcowym przykładem ucieczki od istoty rzeczy za parawan oklepanych frazesów.
W przywołanym orzeczeniu NSA oparł się nie o przepis prawa, ale o nadrzędny autorytet zjawiska, które twórczo nazwał ,,ugruntowaną w judykaturze wykładnią’’ Otóż - zdaniem NSA – zgodnie z ugruntowaną judykaturze wykładnią organy podatkowe w postępowaniu dotyczącym przychodów nieujawnionych lub bez pokrycia nie muszą wykazać konkretnego źródła pochodzenia środków służących pokryciu wydatków. Muszą one jedynie wykazać wysokość wydatków i wartość zgromadzonego mienia. To do podatnika należy wskazanie źródła pochodzenia środków na pokrycie wydatków, pochodzących z przychodów opodatkowanych lub wolnych od opodatkowania – dodał NSA.
Oczywiście można, a nawet trzeba toczyć spór o to na kim ciąży obowiązek dowodowy w postępowaniu dotyczącym nieujawnionych źródeł przychodu. Jednak zawsze należy podać konkretny przepis, który stanowi podstawę rozstrzygnięcia. NSA przepisu nie wskazał lecz ustawę zastąpił nieszczęsną ,,ugruntowaną w judykaturze wykładnią’’. Tym samym ów wygodny, a nic nie znaczący frazes przybrał charakter normy prawnej.
Fałszywe jest również twierdzenie NSA, że organy podatkowe nie muszą wskazać konkretnego źródła przychodów. Przeciwnie, jest to ich obowiązek. Organ podatkowy musi w pierwszej kolejności zbadać do jakiego źródła przynależy przychód. Formalnie nieujawnione źródło nie jest uprzywilejowane i jest takim samym źródłem jak pozostałe, wymienione w ustawie podatkowej. Z tą różnicą, że w przypadku pozostałych źródeł przychodu ustawa wskazuje jaki konkretnie przychód jest przyporządkowany do danego źródła, np. do źródła, którym są kapitały pieniężne przyporządkowano między innymi odsetki od pożyczek i dywidendy. Natomiast do źródeł nieujawnionych ustawa niczego nie przyporządkowuje, a jedynie wskazuje w jaki sposób ustalić przychód z tego źródła. Stąd organ podatkowy - nim przychód zakwalifikuje do źródeł nieujawnionych - powinien najpierw wykluczyć możliwość przyporządkowania danego przychodu do pozostałych źródeł jak działalność gospodarcza, prawa majątkowe czy nieruchomości. W praktyce organy podatkowe nie podejmują wysiłku badawczego i dochód niezgłoszony do opodatkowania traktują jako dochód ze źródła nieujawnionego. W komentowanej tu sprawie rację miał podatnik, który argumentował, że organ podatkowy powinien w pierwszym rzędzie dokonać kontroli rzetelności dochodów ze źródeł przychodów wykazanych przez podatnika w zeznaniu podatkowym, gdyż nie należy mylić dochodu ze źródeł nieujawnionych z dochodem niewykazanym w zeznaniu. Niestety, oparta na prawie racja podatnika nie wytrzymała starcia z ugruntowaną wykładnią judykatury.
Omawiany wyrok NSA, tak jak i orzeczenia wcześniejsze, ignoruje zasadniczy problem prawny, jakim jest pochopna kwalifikacja przychodu jako pochodzącego ze źródła nieujawnionego, w sytuacji gdy przychód nie został zgłoszony do opodatkowania. Ponieważ sądy unikają konfrontacji z problemem wskazana jest interwencja czynników prawotwórczych, skutkiem której będzie wprowadzenie do ustawy przepisu o tym, że dochód uważa się za pochodzący ze źródła nieujawnionego tylko wtedy gdy nie daje się go zakwalifikować do innych źródeł przewidzianych w tej ustawie.
Marek Bytof
Doradca podatkowy
Zadaj pytanie: bytof@taxwaysgroup.com
Tekst pierwotnie opublikowany w GDP:
http://edgp.gazetaprawna.pl/index.php?act=mprasa&sub=article&id=326935